Makijaż na pierwszą randkę

Stało się! W końcu się spotykacie. Nadszedł więc czas poważnych decyzji… Którą sukienkę włożyć? Rajstopy czy pończochy? Szpilki czy lepiej nie ryzykować wywrotki? Włosy upięte czy rozpuszczone? I jak się umalować?! Nikt nie mówił że będzie łatwo, ale przynajmniej w ostatniej kwestii postaramy się pomóc.

Na randce obowiązuje jedna podstawowa zasada: bądź sobą! I tyczy się to nie tylko Twojego zachowania, ale także makijażu. Jeżeli na co dzień używasz tylko tuszu i pudru i z bardziej skomplikowanym makijażem nie miałaś nigdy do czynienia, to pierwsza randka z pewnością nie jest miejscem na eksperymenty. Po pierwsze, chcesz żeby Twój książę Cię poznał, po drugie nie chcesz go na pewno wystraszyć. A niestety początkowe próby ze smokey eye czy czerwoną szminką często bywają nieudane. Jeżeli jednak jesteś mistrzynią sztuki makijażu i lubisz podkreślać oko mocną kreską, a kolor Twoich ust zmienia się jak w kalejdoskopie nie zmieniaj się nagle w wyznawczynię naturalnego looku. Ważne, żeby czuć się swobodnie i pewnie, a nie pomoże w tym udawanie kogoś kim nie jesteś.


Cera to podstawa

Może wydać się to dziwne, ale ankietowani mężczyźni  twierdzą, że kobiety najbardziej podobają im się bez makijażu. Prawda jest jednak taka, że nie do końca zdają sobie sprawę, że nasza gładka cera jest zasługą podkładu, a długie czarne rzęsy maskary ;) Ważne jest jednak to, że płeć przeciwna lubi gdy wyglądamy po prostu naturalnie i świeżo. Dlatego nieskazitelna i rozświetlona cera jest najważniejsza w naszym randkowym wyglądzie!

Przy takiej wyjątkowej okazji warto nasz codzienny krem wzmocnić specjalną maseczką lub bazą pod makijaż. Tego typu kosmetyki dają natychmiastowy efekt wygładzenia i rozświetlenia skóry i przede wszystkim sprawiają, że makijaż lepiej się utrzymuje. Kolejny krok to podkład. Przede wszystkim nie przesadzaj z ilością! Żadnemu facetowi nie spodoba się sztuczna maska na Twojej twarzy. Fluid nie może wyraźnie odznaczać się przy szyi, musi delikatnie wtapiać się w kolor Twojej skóry, tak by dla Twojego wybranka był niewidoczny. Warto wypróbować GUERLAIN METEORITES BABY GLOW LIGHT REVEALING SHEER. Nakładaj kosmetyk na środek twarzy i delikatnie rozcieraj na zewnątrz. Dla bardziej naturalnego efektu możesz wymieszać podkład z kremem, albo zastąpić go kremem BB (np. GUERLAIN LINGERIE DE PEAU BB CREAM), który idealnie stopi się ze skórą.  Jeżeli natomiast potrzebujesz lepszego krycia z powodu drobnych niedoskonałości  - użyj korektora. Aby ukryć wypryski gęstego np. w sztyfcie, który nakładasz punktowo pod fluid. Natomiast aby ukryć cienie pod oczami sięgnij po korektor o lekkiej konsystencji, który nakładasz po aplikacji podkładu - np. YVES SAINT LAURENT TOUCH ECLAT.

Warto sięgnąć także po lżejszy puder. Perfekcyjnie sprawdzi się rozświetlający. Dzięki niemu cera stanie się promienna, a poza tym drobinki odbijające światło świetnie maskują drobne mankamenty naszej skóry.

Na koniec muśnij policzki różem (nasz propozycja to GUERLAIN ROSE AUX JOUES DUO DE BLUSH). Delikatny rumieniec na twarzy to bardzo seksowny element makijażu. Niech pomyśli, że rumienisz się na jego widok :)


Spojrzenie mówi wszystko

To nie głęboki dekolt jest Twoim największym atutem, ale głębokie spojrzenie! Zapomnij o tęczowych cieniach, nawet jeżeli przeczytałaś ostatnio, że zielony jest hitem sezonu ;) Z czerni i zimnych grafitów też lepiej zrezygnuj. Jeżeli jesteś zwolenniczką mocno podkreślonego oka wybierz na ten wieczór cieplejsze odcienie śliwki lub brązu. Makijaż będzie nadal wyraźny, ale bardziej miękki. Pamiętaj o dokładnym roztarciu cieni pędzelkiem. Odcinające się plamy nie są sexy! Jeśli wolisz naturalny look postaw na delikatne beżowe cienie nieco ciemniejsze od skóry (np. GUERLAIN ECRIN 6 PRECIOUS EYESHADOWS 10). Wewnętrzne kąciki oka warto rozjaśnić perłowym lub złotym cieniem. Nada on blasku Twojemu spojrzeniu.

Długie, trzepoczące rzęsy to coś co mężczyźni kochają, dlatego warto temu elementowi make-upu poświęcić trochę więcej czasu niż zazwyczaj. Przed nałożeniem tuszu warto użyć zalotki. Wybierz pogrubiająco-wydłużającą maskarę  w głębokim czarnym odcieniu (np. DIOR DIORSHOW MASCARA BLACK OUT). Koniecznie świeżą, aby uniknąć grudek! Tusz nakładaj dokładnie od nasady delikatnie „wibrującym” ruchem – przesuwaj szczoteczkę raz w prawo, raz w lewo – dzięki temu pokryjesz równomiernie nawet najmniejsze rzęsy. Na koniec użyj szczoteczki do rzęs aby dokładnie je rozdzielić, posklejane nie wyglądają za dobrze. Sztuczne rzęsy są dobrym pomysłem, ale tylko jeżeli masz wprawę w ich zakładaniu, w przeciwnym wypadku nie ryzykuj.


Usta, które chce się całować

Czerwone usta są oczywiście seksowne, ale kojarzą się raczej z niedostępną kobietą wampem. Poza tym twój mężczyzna nie koniecznie może chcieć się pobrudzić ;) Twoje usta muszą zachęcać do pocałunku, dlatego tego dnia lepiej odpuść sobie mocną szminkę. Postaw raczej na lśniący błyszczyk w lekko różowym odcieniu, my polecamy - YVES SAINT LAURENT BŁYSZCZYK GLOSS VOLUPTE. Błyszczące usta wydadzą się pełniejsze i będą bardziej kuszące.