Porzeczkowy zawrót głowy

Zapachu czarnej porzeczki nie da się pomylić z niczym innym...

Zapachu czarnej porzeczki nie da się pomylić z niczym innym. To prawdziwa królowa wśród aromatów, która kusi najdrobniejszymi niuansami zamkniętymi w drobnych owocach, pąkach, liściach czy łodygach. Bo trzeba Wam wiedzieć, że w wielu dziedzinach wykorzystuje się dosłownie każdą część tej niesamowitej rośliny. W świecie perfumiarstwa najczęściej pąki, z których powstają absoluty zapachu.

Aromat czarnej porzeczki nie jest intensywny jak jaśmin czy piwonia. Ciężko wyczuć go od razu… Jest raczej niepozorny i czeka na kontakt z ciepłą skórą… Dopiero wtedy pokazuje swój charakter i niezwykłe oblicze. Roztacza wokół nas swoje molekuły i sprawia, że możemy wręcz poczuć w ustach smak owoców.

Krzew czarnej porzeczki wywodzi się z Europy i Azji; absolut z jego pąków znany jest we Francji jako bourgeons de cassis. Niestety coraz częściej korzysta się z syntetycznych odpowiedników, które w pewnym stopniu naśladują naturalne olejki, nie są jednak tak lekkie i „zielone”. Jednymi z najbardziej rozpoznawalnych perfum z syntetyczną bazą porzeczkową jest Poeme marki Lancome zaprezentowane w 1995 roku.

Za ciekawostkę można uznać fakt, że absolut z pąków czarnej porzeczki może wpływać drażniąco na skórę, oraz na wzrok i układ oddechowy.  Z tego powodu jego dopuszczalny poziom w komponentach perfum wynosi zaledwie 1%.

Nuta czarnej porzeczki dobrze współgra z wieloma akordami, najlepiej jednak harmonizuje z cytrusami, fiołkiem i jaśminem.

 

Najbardziej znane perfumy z wyraźnie wyczuwalną czarną porzeczką:

Giorgio Armani Si Intense

Lalique Amethyst

Yves Saint Laurent Manifesto

Creed Aventus

Mugler Innocent

Hugo Boss Deep Red

Cacharel Amor Amor