Serge Lutens - wizjoner ostatnich lat

O historii Serge Lutens można pisać długo... jeszcze dłużej, jednak my postaramy się przybliżyć najważniejsze aspekty związane z wyjątkowością tej niszowej marki i jej założyciela.

 nullSerge Lutens urodził się 14 marca 1942 roku w Lille, w północnej Francji. Trwała wojna – sytuacja spowodowała odseparowanie od matki zaledwie kilkutygodniowego dziecka, a później wywarła znaczący wpływ na rozwój jego cech osobowości. Trwale rozdarty między dwiema rodzinami żył swoją wyobraźnią, a cechy marzyciela i wolnego ptaka pozostały w nim do chwili obecnej.

W wieku 14 lat rozpoczął pracę – zamiatał podłogę w salonie fryzjerskim, podczas gdy w sercu tłumił chęć i marzenie o byciu aktorem.

Dwa lata później odkrył w sobie zainteresowanie makijażem i kobiecym pięknem – już wtedy wizualizował swój ideał: wyraźnie zaznaczone cieniem oczy, nienaganna, idealnie gładka skóra i proste, opadające włosy. I wszechobecna czerń – to ona stała się wkrótce jego znakiem rozpoznawczym.

Podczas pierwszego roku swojego pobytu w Paryżu, kiedy pomagał przyjaciółce roznosić jej duże fotografie, trafił do magazynu Vogue – w odczuciu Serga czystej esencji piękna: swojego rodzaju klasztoru, który zmitologizował.

Zaledwie trzy dni później był ich współpracownikiem przy świąteczny wydaniu – w wieku 21 lat!

Od tego czasu kariera Serga Lutensa nabrała tempa. Jego nowatorskie podejście doprowadziło do współpracy z największymi ikonami w świecie mody i piękna, z wśród nich Bob Richardson,Richard Avedon czy w końcu sam Christian Dior. Ten ostatni w 1967 roku zatrudnił Lutensa do stworzenia najnowszej linii kosmetyków makijażowych.

W międzyczasie Serge Lutens dużo podróżował, zwiedził zwłaszcza Japonię i Maroko, i to te dwa kraje najbardziej wpłynęły na jego sposób widzenia i odczuwania otaczającego piękna. Przypomniał sobie o tym kilka lat później, kiedy podjął współpracę z japońską marką Shiseido, tworząc z niewiele znaczącej firmy z branży pielęgnacyjnej prawdziwego potentata światowych rynków. W 1982 roku skomponował dla nich pierwszy zapach: Nombre Noir – we flakonie odzwierciedlającym jego największą miłość: matowa czerń,lśniąca czerń, wszechobecna i zawsze modna czerń.

Wykreowane w 1992 roku Féminité du bois i Les Salons duPalais Royal zapoczątkowały olfaktoryczną rewolucję na rynku perfum i w życiu samego Lutensa.

Tworzone przez niego od tamtej pory kompozycje charakteryzują się niewyobrażalną różnorodnością, jednak wszystkie łączy jedna wspólna cecha: od początku do końca powstały w wyobraźni jednego człowieka: Serga Lutensa.